Drugi dzień na Euroweeku był pełen śmiechu, kreatywnych pomysłów i świetnej zabawy. Zaczęliśmy od energizera, który od razu dodał wszystkim energii na cały dzień. Później był czas na integrację, zajęcia na świeżym powietrzu i przygotowania do wieczornego show.
Po obiedzie wybraliśmy się też na „szaloną wycieczkę” do lokalnego sklepu — oczywiście z przymrużeniem oka.
Najwięcej emocji wzbudziło jednak evening show. Uczniowie samodzielnie wymyślali i prezentowali reklamy absurdalnych produktów, takich jak szampon na porost włosów dla łysych czy aplikacja randkowa dla krów. Pomysłowość i odwaga uczestników wywołały mnóstwo śmiechu i braw.
Dzień zakończyliśmy wspólną kolacją i kolejną porcją świetnych wspomnień.
Dzisiejszy poranek rozpoczęliśmy od prawie 10-kilometrowego spaceru po okolicznych wzgórzach. Było sporo śmiechu, piękne widoki i solidna dawka ruchu, która wszystkim dobrze zrobiła.
Po obiedzie odwiedził nas wolontariusz z Uzbekistanu Bahadur, który opowiadał o swoim kraju. Dowiedzieliśmy się m.in., że Uzbekistan leży na słynnym Jedwabnym Szlaku, słynie z przepięknych miast takich jak Samarkanda i Buchara, a tradycyjny uzbecki pilaw jest jednym z najpopularniejszych dań w całej Azji Centralnej. Nie zabrakło też ciekawostek o tamtejszej kulturze, języku i codziennym życiu.
Później pracowaliśmy w grupach podczas kolejnych integracyjnych zajęć i przygotowań do wieczoru.
Po kolacji tradycyjnie przyszedł czas na evening show! Tym razem poszczególne grupy prezentowały kraje z całego świata — było kreatywnie, zabawnie i bardzo międzynarodowo!
Czwarty dzień Euroweeku upłynął nam pod znakiem kreatywności, śmiechu i wzruszeń. Podczas zajęć w grupach tworzyliśmy własne piosenki o Euroweeku, a później prezentowaliśmy je przed wszystkimi uczestnikami. Nie zabrakło też parodii wolontariuszy — było mnóstwo śmiechu, świetnych pomysłów i naprawdę aktorskich talentów.
Wieczorem przyszedł czas na oficjalne zakończenie naszego wyjazdu. Podczas pięknej ceremonii wręczono dyplomy i certyfikaty, a razem z nimi mnóstwo wspomnień, nowych znajomości i emocji, które zostaną z nami na długo. To był wyjątkowy finał kilku dni pełnych energii, integracji i świetnej zabawy.
Ostatni dzień Euroweeku już niestety bez naszych wspaniałych wolontariuszy, ale zdecydowanie nie bez wrażeń!
Rano wybraliśmy się do Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, gdzie poznaliśmy historię papieru i mogliśmy zobaczyć jedyny w Polsce zabytkowy młyn papierniczy działający już od XVI wieku. Dowiedzieliśmy się m.in., że dawniej papier wytwarzano ręcznie arkusz po arkuszu, a dusznicki młyn jest dziś jednym z najcenniejszych zabytków techniki w Polsce i znajduje się na liście Pomników Historii.
Później odwiedziliśmy podziemia Twierdza Kłodzko — ogromnej fortyfikacji z ponad tysiącletnią historią. Największe emocje wzbudziły wąskie, ciemne korytarze kontrminerskie tworzące prawdziwy podziemny labirynt. Dowiedzieliśmy się też, że twierdza jest jedną z największych i najlepiej zachowanych fortec w Europie, a część scen do „Czterech pancernych i psa” kręcono właśnie tutaj.
Nasze dzieci po raz kolejny spisały się świetnie — słuchały z uwagą, zadawały mnóstwo ciekawych pytań i z zainteresowaniem odkrywały kolejne tajemnice odwiedzanych miejsc.
Około 19:00 szczęśliwie wróciliśmy do Cieszyna — zmęczeni, ale pełni pięknych wspomnień, nowych doświadczeń i historii, które jeszcze długo będziemy wspominać. Euroweek 2026 zdecydowanie zostanie z nami na długo!





